Przyszedł czas aby pokazać moją Italię.

To pierwszy nasz rodzinny zagraniczny wyjazd. Od razu z grubej rury patrząc na kilometry jakie zrobiliśmy w czasie 2 dni podróży. Sama odległość może nie robiła jeszcze wrażenie ale stanie w kilkugodzinnych korkach już tak, termometr w aucie pokazywał 39 stopni więc kłopocik był. Code attention mam do dziś w głowie 🙂

Kolejny temat na dzień dobry z którym się osobiście zderzyłem to 700 metrowa cyprysowa aleja która miała prowadzić do naszej Villi. No prowadziła ale w opisie internetowym … w podróży odbyła się w głowie burza mózgów jak ją sfotografować, wyobraźnia szalała jak ją kadrować i jak ciąć a tu taka zasadzka. Krew mnie zalała bo ta aleja była… a raczej jej nie było.

No ale w Villi Casanova czekały na nas 2 butelki czerwonego wina i udało się mnie przerobić. Zaczęły się wakacje 🙂

Z fotograficznego punktu widzenia przyznam się że byłem nie przygotowany. Nie zbadałem sobie dokładnie miejscówek i nie skonfigurowałem ich z naszą bazą. Potem okazało się że byłem 30 minut autem od Crete Senesi, masakry widokowej obowiązkowej dla każdego „landskejpiarza” i mijając kiedyś jej drogowskaz krew mnie zalała. Również podczas wypadu bojem do Val d’Orci odpuściłem słynną willę (to ta z głównej fotki) i mogłem ją bardziej rozłożyć na czynniki pierwsze. Mogłem również bardziej spenetrować pobliski teren wokół Pienzy bo tam też jest bajka. Trudno się mówi. Ale już zupełnie inną sprawą jest to że nie jestem przygotowany sprzętowo do takiej fotografii, niestety. Jeśli jednak kiedyś będzie mi dane wrócić do Italii to lepiej odrobię pracę domową, oj uzbroję się.

No i chyba tyle z narzekania. A tak to było spoko, rodzinnie z moimi kochanymi kobietami, towarzysko z naszymi Przyjaciółmi i w swojskich wiejskich klimatach  🙂 Siena rozwaliła system i chciałbym tam kiedyś zrobić plener ślubny (tak jak Keda-Z), Florencja trochę rozczarowała, okolice Volterry zapierają dech w piersi i obowiązkowo muszę tam wrócić. I koniecznie trzeba zobaczyć Cinque Terre i parę jeszcze innych miejsc.  A Pani Włoszka takie nam żarcie ugotowała na lekcji kuchni włoskiej że tylko specjały z Wietnamu mogły by z nią konkurować, brak było słów by to opisać!

Ok, pisanie nie jest moją specjalnością, lepiej jak zaproszę Was do obejrzenia kilku ujęć, mam nadzieję że moje patrzenie przypadnie Wam do gustu 🙂

 

ITALIA_000002 ITALIA_000003 ITALIA_000004 ITALIA_000005 ITALIA_000007 ITALIA_000008 ITALIA_000009 ITALIA_000010 ITALIA_000011 ITALIA_000012 ITALIA_000013 ITALIA_000014 ITALIA_000015 ITALIA_000016 ITALIA_000017 ITALIA_000018 ITALIA_000019 ITALIA_000020 ITALIA_000021 ITALIA_000022 ITALIA_000024 ITALIA_000025 ITALIA_000026 ITALIA_000027 ITALIA_000028 ITALIA_000029 ITALIA_000031 IMG_7604ITALIA_000032ITALIA_000030 ITALIA_000033 ITALIA_000034 ITALIA_000035 ITALIA_000036 ITALIA_000037 ITALIA_000038 ITALIA_000039 ITALIA_000040 ITALIA_000041 ITALIA_000042 ITALIA_000043 ITALIA_000044 ITALIA_000045 ITALIA_000046 ITALIA_000047 ITALIA_000048 ITALIA_000049 ITALIA_000050 ITALIA_000051 ITALIA_000052 ITALIA_000053 ITALIA_000054 ITALIA_000055 ITALIA_000056 ITALIA_000057 ITALIA_000058 ITALIA_000059 ITALIA_000060 ITALIA_000061 ITALIA_000062 ITALIA_000063 ITALIA_000064 ITALIA_000065 ITALIA_000066 ITALIA_000067 ITALIA_000068 ITALIA_000069 ITALIA_000070 ITALIA_000071 ITALIA_000072 ITALIA_000073 ITALIA_000074 ITALIA_000075 ITALIA_000076 ITALIA_000077 ITALIA_000078 ITALIA_000079 ITALIA_000080 ITALIA_000081 ITALIA_000082 ITALIA_000083 ITALIA_000084 ITALIA_000085 ITALIA_000086 ITALIA_000087 ITALIA_000088 ITALIA_000089 ITALIA_000090 ITALIA_000091 ITALIA_000092 ITALIA_000093 ITALIA_000094 ITALIA_000096 ITALIA_000097 ITALIA_000098 ITALIA_000099 ITALIA_000100 ITALIA_000101 ITALIA_000102 ITALIA_000103 ITALIA_000104 ITALIA_000105 ITALIA_000106 ITALIA_000107 ITALIA_000108 ITALIA_000109 ITALIA_000110 ITALIA_000111 ITALIA_000112 ITALIA_000113 ITALIA_000114 ITALIA_000115 ITALIA_000116 ITALIA_000117 ITALIA_000118 ITALIA_000119 ITALIA_000120 ITALIA_000121 ITALIA_000122 ITALIA_000123 ITALIA_000124 ITALIA_000125 ITALIA_000126 ITALIA_000127 ITALIA_000128 ITALIA_000129 ITALIA_000130 ITALIA_000131 ITALIA_000132 ITALIA_000133 ITALIA_000134 ITALIA_000135 ITALIA_000136 ITALIA_000137 ITALIA_000138 ITALIA_000139 ITALIA_000140 ITALIA_000141 ITALIA_000142 ITALIA_000143 ITALIA_000144 ITALIA_000145 ITALIA_000146 ITALIA_000147 ITALIA_000148 ITALIA_000149 ITALIA_000150 ITALIA_000151 ITALIA_000152 ITALIA_000153 ITALIA_000154 ITALIA_000155 ITALIA_000156 ITALIA_000157 ITALIA_000158 ITALIA_000159 ITALIA_000160 ITALIA_000161 ITALIA_000162 ITALIA_000163 ITALIA_000164 ITALIA_000165 ITALIA_000166 ITALIA_000167 ITALIA_000168 ITALIA_000169 ITALIA_000170 ITALIA_000171 ITALIA_000172 ITALIA_000173 ITALIA_000174 ITALIA_000175 ITALIA_000176 ITALIA_000177 ITALIA_000178 ITALIA_000179 ITALIA_000180 ITALIA_000181 ITALIA_000182 ITALIA_000183IMG_8163IMG_8166IMG_8216IMG_8236 1IMG_8239IMG_8244IMG_8247IMG_8298 1IMG_8305IMG_8337IMG_8361IMG_8371IMG_8380IMG_8387IMG_8393IMG_8386

Leave A

Comment

Magda & Tomek
17 marca 2016
Niezapomniane chwile, mogę oglądać w kółko :) Wróciłabym choć na chwilę do tego olbrzymiego domu, który na początku przerażał ;) PS Skorpionki i nietoperze nie dały się sfotografować, ale leniwy kocur wkomponował się równie ciekawie :) Cieszę się, że po raz kolejny udało nam się w tak zacnym towarzystwie spędzić ten cudowny, wakacyjny czas...