KULT

Jak wspominam ten koncert, patrzę na mój materiał i kadry jakie udało mi złapać w tym całym absolutnym zamieszaniu pod sceną to dochodzę do wniosku że moja miłość do fotografii to stan rzeczywisty a nie banał, nie patos. Z drugiej strony pojawia się słynne powiedzenie – trzeba się znaleźć w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie i starać się to pokazać. Więc trzymajmy się może tej drugiej argumentacji bo za bardzo popłyniemy, ok popłynę 🙂

Zapraszam Was do relacji z koncertu KULTu na Wichrowym Wzgórzu w Przybysławicach. Panowie dali niesamowity koncert, nie oszczędzali się a widowisko trwało 2,5 godziny. Muza na absolutnym TOPie! Kurna DZIĘKUJĘ !!! Pierwszy raz w życiu spotkałem się z takim zjawiskiem jak deszcz ludzkiego potu. Coś niesamowitego.

Już nie raz dawałem wyraz szacunku Jarkowi Paczkowskiemu za to co zrobił z „dworku” w Przybysławicach. W latach 90-tych spędziłem tam trochę czasu ale do dyspozycji mieliśmy zupełnie inny alkohol (byłem odpowiedzialny za rozlewanie) i „sączyliśmy” go w zupełnie innych warunkach. Nikt nigdy wtedy nie przypuszczał że goście których słuchało się w Trójce, którzy „płynęli” z kasety w Maluchu przyjadą sobie od tak i dadzą koncert jakich mało w dzisiejszym zalewie imprez. Chapeau bas Jarek!

Cóż, zapraszam do mojej relacji, tym co byli życzę potopu wspomnień a tym co nie byli … miłej majówki i pogody za oknem 🙂

p.s. jako support wystąpił zespół Le Moor.

 

KultKultKultKultKultKult

Leave A

Comment